Od 3 czerwca dziecko na rowerze musi mieć założony kas – to może mieć wpływ na potencjalne odszkodowanie.

Dziecko bez kasku od 3 czerwca a odszkodowanie. Co nowe przepisy oznaczają dla rodziców?

Od 3 czerwca 2026 roku weszły w życie kluczowe zmiany w Prawie o ruchu drogowym. Nowe przepisy wprowadzają obowiązek jazdy w kasku ochronnym dla wszystkich dzieci i młodzieży do 16. roku życia poruszających się na rowerach, hulajnogach elektrycznych oraz urządzeniach transportu osobistego (UTO).

Dla rodziców oznacza to nie tylko ryzyko otrzymania mandatu karnego. Z punktu widzenia prawa ubezpieczeniowego, nowelizacja ta diametralnie zmienia pozycję poszkodowanego dziecka w procesie likwidacji szkody. W CITO wyjaśniamy, jak brak kasku u dziecka może wpłynąć na wysokość wypłaconego odszkodowania.

Brak kasku a zarzut „przyczynienia się do szkody”

W polskim prawie cywilnym (art. 362 Kodeksu cywilnego) funkcjonuje pojęcie przyczynienia się poszkodowanego do zwiększenia rozmiaru szkody. Do tej pory, gdy dziecko doznało urazu głowy w wypadku na rowerze czy hulajnodze, ubezpieczyciele próbowali argumentować, że brak kasku był rażącym niedbalstwem. Ponieważ jednak kask nie był prawnie wymagany, sądy bardzo często odrzucały te argumenty, stając po stronie poszkodowanych.

Od 3 czerwca 2026 roku sytuacja prawna ulega całkowitej zmianie. Skoro jazda w kasku jest teraz ustawowym obowiązkiem, zaniechanie tego przepisu przez opiekunów daje towarzystwom ubezpieczeniowym potężny argument do ręki.
Jeśli dojdzie do potrącenia dziecka przez samochód, a małoletni dozna urazów głowy, ubezpieczyciel sprawcy z pewnością podniesie zarzut przyczynienia się do szkody. Na tej podstawie towarzystwo może obniżyć kwotę wypłacanego zadośćuczynienia i odszkodowania o 20%, 30%, a w skrajnych przypadkach nawet o 50%!

Kiedy ubezpieczyciel może obniżyć odszkodowanie?

Warto pamiętać, że ubezpieczyciel nie może obciąć wypłaty automatycznie tylko za sam fakt braku kasku. Kluczowy jest tzw. związek przyczynowo-skutkowy:

  1. Urazy głowy: Jeśli dziecko doznało wstrząśnienia mózgu lub pęknięcia czaszki, a biegły lekarz orzeknie, że kask zapobiegłby tym obrażeniom lub znacznie je zmniejszył – potrącenie odszkodowania jest niemal pewne.
  2. Inne urazy: Jeśli dziecko bez kasku doznało wyłącznie złamania nogi lub ręki, ubezpieczyciel nie ma prawa obniżyć świadczenia z tego tytułu, ponieważ kask nie ochroniłby kończyn.

Przepisy te dotyczą nie tylko sytuacji, gdy nastolatek sam kieruje hulajnogą czy rowerem. Obowiązek jazdy w kasku obejmuje również najmłodsze dzieci przewożone w fotelikach lub przyczepkach rowerowych. W tym przypadku pełna odpowiedzialność cywilna za ewentualne obniżenie odszkodowania spada na rodzica, który nie dopilnował bezpieczeństwa malucha.

Chroń zdrowie dziecka i swoje prawa

Nowe przepisy dają ubezpieczycielom łatwy pretekst do szukania oszczędności przy wypłatach zadośćuczynień za wypadki z udziałem najmłodszych. Jako eksperci ds. odszkodowań w CITO apelujemy: zadbaj o to, by Twoje dziecko zawsze miało założony kask ochronny. To nie tylko kwestia uniknięcia 100 zł mandatu, ale przede wszystkim ochrona zdrowia i zabezpieczenie pełnych praw do świadczeń finansowych w razie nieszczęśliwego wypadku.

Jeżeli Twoje dziecko brało udział w wypadku drogowym, a ubezpieczyciel odmawia wypłaty całości odszkodowania, powołując się na brak kasku – skontaktuj się z zespołem CITO. Przeanalizujemy opinię biegłych i pomożemy Ci odzyskać pełną kwotę, na jaką zasługuje Twoja rodzina.

Skontaktuj się z nami i sprawdź, ile możesz odzyskać!